Słupski Kasztel ma nad tradycyjnym muzeum tę przewagę, że większość zgromadzonych w nim eksponatów można dotknąć, a nawet użyć. Nic więc dziwnego, że podopieczni BSIS „Tokarnia” najswobodniej poczuli się w tzw. sali ginących zwodów. Na ekspozycji zgromadzono niemal kompletne wyposażenie kuźni oraz warsztatu szewskiego, kuśnierskiego i stolarskiego. Nasi podopieczni mieli okazję, aby wywiercić dziury ręcznym świdrem, chwycić szewskie kopyta i prawidła, sprawdzić jakie dźwięki wydaje stukilowe kowadło, czy specjalnym radłem podzielić skórę na cieniutkie rzemienie.
Zaraz potem cała wycieczka udała się do Baszty Prochowej, gdzie podziwiała dzieła podopiecznych słupskiej pracowni batiku. Na koniec zaś młodzież zeszła do podziemi Kasztelu, aby zapoznać się z ekspozycją poświęconą 200-leciu lokalnej prasy. Oprócz kilkunastu powojennych, polskojęzycznych czasopism, na wystawie można było także obejrzeć archiwalne dzienniki i roczniki tytułów, adresowanych do przedwojennych, niemieckich mieszkańców Słupska. W związku z powyższym nie pozostaje nam już nic innego, jak tylko gorąco polecić to miejsce wszystkim miłośnikom historii Ziem Odzyskanych i szeroko rozumianego rękodzielnictwa.